Flebologia

Klinika

Mity dotyczące żylaków

Leczenie żylaków na długo wyłącza pacjenta z życia zawodowego i społecznego

 To nie jest prawda.

To mit związany z dawnym stylem leczenia niewydolności żylnej. Dawniej stosowano wyłącznie leczenie chirurgiczne, a pacjent podczas operacji żylaków był pod narkozą lub w znieczuleniu zewnątrzoponowym (podanie leków znieczulających do środka kręgosłupa). Wymagało to pobytu w szpitalu i dłuższej rekonwalescencji, właśnie głównie z powodu stosowanego znieczulenia.

Współcześnie leczenie, leczenie flebologiczne, to zabiegi ambulatoryjne, wykonywane w gabinetach zabiegowych i najczęściej nie wymaga to wyłączenia pacjenta z życia zawodowego i społeczenego. Można powiedzieć, że pacjent po zabiegu jest od razu zdrowszy i nie korzysta ze zwolnień lekarskich.

Leczenie w Centrum Flebologii za pomocą:

  • lasera przezskórnego nie wymaga zwolnień lekarskich,
  • kompresyjnej skleroterapii nie wymaga zwolnień lekarskich,
  • zabiegów endowaskularnych nie wymaga zwolnień lekarskich,
  • zabiegów chirurgicznych (w znieczuleniu miejscowym) najczęściej nie wymaga zwolnień lekarskich, ewentulnie wydawane są zwolnienia 7-dniowe.

W przypadku zastosowania każdej z tych metod pacjentom zaleca się codzienne spacery. Są w pełni sprawni ruchowo, powinni jedynie unikać dźwigania ciężarów oraz długich okresów stania i siedzenia. Szybkie uruchomienie pacjenta minimalizuje ryzyko najgroźniejszego powikłania - zakrzepicy. Ambulatoryjne zabiegi są bezpieczniejsze dla pacjenta.

Żylaki po zabiegach odnawiają się i najczęściej są jeszcze większe

 To nie jest prawda

Trzeba przyznać, że zadrza się, że pacjenci po zabiegach nie zauważają poprawy lub wręcz stwierdzają, że dolegliwości się zwiększyły i żylaków jest więcej i są potężniejsze. Najczęściej takie przypadki to efekt zastosowania niewłaściwych technik medycznych, poprzedzonych zbyt skąpą diagnostyką. Częsciej dotyczy to klasyczej chirurgii, która wykorzystuje techniki "ślepe" i zazwyczaj dotyczy najbardziej zaawansowanych stadiów rozwoju choroby.

W większości współczesnych technik podczas zabiegu korzysta się aparat USG. Lekarz każdy swój ruch monitoruje na obrazie aparatu utrasonograficznego. Zabiegi są bardziej precyzyjne. Ale niewydolność żylna to schorzenie przewlekłe i mające z wiekiem tendencję do progresji. Żylaki po udanych zabiegach (a tych jest zdecydowana większość) mogą się pojawiać, ale są mniejsze i najczęściej kwalifikowane do leczenia małoinwazyjnego, najczęściej skleroterapii kompresyjnej.

Pacjenci Centrum Flebologii proszeni są o dokonywanie okresowych kontroli po wykonanych zabiegach. Stosowanie się do zaleceń, w większości przypadków, zahamowuje postęp choroby, a pojawiające się poszerzenia żylne mają charakter kosmetyczny i mogą być z powodzeniem leczone niechirurgicznie.

Żylaki to głównie problem estetyczny

 To nie jest prawda

Jest to jeden z groźniejszych mitów. Żylaki to objaw groźnej choroby - przewlekłej niewydolności żylnej. Nieleczone dają częste powikłania. Zakrzepica i w konsekwencji zatorowość płucna, jest najgroźniejszym z nich, bo bezpośredniego zagrażającym życiu. Z tego powodu przed zabiegami chirurgicznymi wymagającymi unieruchomienia pacjenta (np. ortopedycznymi), lekarze zalecają najpierw usunięcie żylaków – miejsca, w których mogą powstać zakrzepy. Niewydolność żylna, której najczęstszą manifestacją są żylaki, bardzo podwyższa prawdopodobieństwo powstania zakrzepicy.

Nieleczona i przewlekle trwająca niewydolność żylna może także spowodować otwieranie się trudno gojących się i bolesnych ran, tzw. owrzodzeń podudzi. W chorych, niewydolnych żyłach zalega krew pozbawiona tlenu oraz z produktami odpadowymi przemiany materii. Osłabia to tkanki wokół żył podudzia, pojawiają się przebarwienia, a potem powstają rany. Ich leczenie jest długotrwałe. Pacjenci cierpią latami. 

Ogromne wydatki na leczenie i opiekę nad pacjentami z niewydolnością żylną plasuje to schorzenie na jednym z pierwszych miejsc. To choroba społeczna. Jednocześnie konsekwencje nieleczenia żylaków mogą być groźne dla zdrowia, a nawet życia. Należy traktować ten problem bardzo poważnie.

Wysokie ciśnienie krwi powoduje żylaki

 To nie jest prawda

Pomiar ciśnienia krwi odnosi się do układu tętniczego, a nie żylnego. Wysokość ciśnienia określa, z jaką siłą krew tłoczona przez serce przepływa przez tętnice, także w kierunku nóg, gdzie tworzą się żylaki. Ale żylaki to schorzenie dotyczące układu naczyń żylnych, które odprowadzają krew z powrotem do serca. Oba układy są ze sobą powiązane, ale badacze nie są pewni, czy wysokie ciśneinie krwi tętniczej może mieć wpływ na rozwój i wielkość żylaków.

Mówi się, że przyczyną powstawania żylaków jest nadciśnienie żylne. Ale to nie jest to ciśnienie mierzone przez pielęgniarkę w gabinecie lekarskim czy domowym sprzętem. Mówimy o nadciśnieniu żylnym, kiedy w wyniku złej pracy żył, krew cofa się, zalega w żyłach zamiast płynąć w górę, w kierunku serca i nadmiernie naciska na ściany naczyń powodując ich rozszerzanie się i zmianę kształtu. Tak powstają żylaki. 

Żylaki i wysokie ciśnienie krwi mogą występować jednocześnie u ludzi, ponieważ obie choroby mają te same czynniki ryzyka. Na przykład z wiekiem jesteśmy bardziej narażeni na nadciśnienie, ale i na żylaki. 

Kobiety powinny leczyć żylaki dopiero po urodzeniu dzieci

 To nie jest prawda

Czy powinnam czekać z likwidacją żylaków I wykonać zabiegi dopiero po urodzenia dziecka lub wszystkich dzieci?” To jedno z najczęstszych pytań zadawanych przez młode kobiety. Nasza odpowiedź brzmi zdecydowanie NIE!

Ciąża bardzo nadwyręża układ żył. Objawy będą się nasilać w czasie ciąży i nie pozwolą kobiecie z radością oczekiwać na dziecko. A po porodach jest bardzo prawdopodobne, że leczenie będzie musiało być bardziej zaawansowane, dłuższe i obarczone większym ryzykiem niepowodzeń i powikłań.   

W czasie ciąży i połogu znacznie wzrasta ryzyko wystąpienia zakrzepicy. Zabiegi przed planowaną ciążą likwidujące niewydolność żylną to ryzyko znacznie zmniejszają.

Ponadto kobiety mogą mieć niewydolność żylną miednicy, zwaną czasem „zespołem przekrwienia miednicy, która może dawać objawy w postaci żylaków sromu lub nawet wpływać na powstanie żylaków na nogach. Ból pleców i miednicy towarzyszący temu schorzeniu może być nie do zniesienia podczas ciąży. To powinno być zdiagnozowane i leczone przed zajściem w ciążę.

Nie wykonujemy zabiegów u kobiet w ciąży, ale dobieramy medyczne wyroby uciskowe znacznie zmniejszające objawy niewydolności żylnej

Usunięcie żylaków upośledza krążenie - krew nie ma którędy odpłynąć

 To nie jest prawda

W zdrowych nogach krew żylna wędruje od stóp, w górę – do serca. Kiedy zawodzą mechanizmy gwarantujące ten powrót, krew opada i zalega w żyłach tworząc w układzie żył powierzchownych żylaki. Usunięcie chorych naczyń poprawia krążenie.

W nogach jest ogromna liczba naczyń żylnych. Tylko 10% krwi płynie układem powierzchniowym, aż 90% - głębokim. Usunięcie nawet całego układu naczyń powierzchniowych, w którym tworzą się żylaki, nie zagraża organizmowi. Natura wyposażyła nas w podwójny układ naczyń żylnych, a rozwój ewolucyjny niestety upośledza jeden z nich - układ powierzchniowy. Stąd konieczność korekty lekarzy i usunięcia niektórych naczyń.

Zlikwidowanie żylaków, czyli poszerzonych żył, w których krew żylna zalegała, poprawia krążenie. Znikają nie tylko żylaki, ale także uczucie ciężkości nóg, obrzęki, czy bóle pojawiające się podczas stania, czy dłuższego siedzenia, czyli dolegliwości związanych z zaleganiem krwi żylnej, krwi pozbawionej już tlenu i z produktami odpadowymi przemiany materii. Tkanki w wyniku poprawy krążenia po zabiegach zostają lepiej utlenowane i dożywione.

Otyłość jest przyczyną żylaków

 To nie jest prawda

Otyłość nie jest przyczyną powstawania żylaków, choć sprzyja ich powstaniu, wpływa znacząco na postęp choroby. Osoby mające skłonności dziedziczne, czy zauważające pierwsze objawy niewydolności żylnej powinny unikać nadwagi, by choroba miała łagodniejszy przebieg.

Nadmiar tkanki tłuszczowej to czynnik sprzyjający rozszerzeniu żył powierzchownych i w związku z tym niedomykaniu się zastawek. Otyłość to także osłabienie działania mięśni i ich roli „drugiego serca” – skurcze mięśni przenoszą się na tkankę tłuszczową a nie na żyły. Podejrzewa się, że także podwyższonym ciśnieniem w jamie brzusznej spowodowanym otyłością sprzyja nadciśnieniu żylnemu w nogach.

Dodatkowo otyli ludzie często ograniczają swoją aktywność fizyczną, tak ważną dla żył. Bardzo często skuteczna walka z otyłością potrafi znacznie zmniejszyć objawy niewydolności żylnej i nawet niektóre zmiany cofają się, szczególnie poszerzone najmniejsze żyły czyli pajączki. Znacznie też zmniejszają się obrzęki nóg.

Sport i właściwy tryb życia uchroni przed żylakami

 To nie jest prawda

Niestety żylaki najczęściej powstają u osób z wrodzoną do nich skłonnością. I w tym sensie nie można zapobiec ich powstaniu.

Prowadzony tryb życia, wykonywana praca, aktywność ruchowa, rodzaj noszonego ubioru i obuwia mają znaczenie w zahamowaniu i zwolnieniu tempa rozwoju żylaków oraz niedopuszczeniu do groźnych powikłań. Ale ich rola jest wyolbrzymiana - najczęściej przez pisma kobiece, sugerując, że tutaj należy poszukiwać złotych środków w likwidacji problemów. Wczesna diagnostyka i rozpoczęcie leczenia, najczęściej zabiegowego, może uchronić pacjentów przed groźnymi następstwami tej choroby.

A aktywny styl życia to jeden z ważniejszych czynników poprawiających krążenie żylne. Ruch stawu skokowego i idąca za tym praca mięśnia łydki to tzw. serce żylne. Mięśnie łydki podczas każdego skurczu silnej naciskają na ściany żył od wewnątrz, stymulują powrót krwi żylnej w kierunku serca.

Leki, maści i zioła likwidują żylaki

 To nie jest prawda

Żylaków nie zlikwidują żadne środki farmakologiczne - ziołowe, brane doustnie, czy wcierane w skórę nogi. Ich działanie to wzmacnianie ścianek naczyń, co rzeczywiście opóźnia tworzenie się nowych żylaków i ma wpływ na najdrobniejsze naczynia, czy obrzęki. Lecz poszerzenia żylne, które już powstały i szpecą, mogą być usunięte jedynie poprzez zabiegi

Współczesne leczenie flebologiczne oferuje małoinwazyjne metody leczenia zabiegowego. Odbywają się one w trybie ambulatoryjnym, bez konieczności pozostawania w klinice i najczęściej nawet bez potrzeby znieczulenia.

Podobnie, jak w przypadku leczenia próchnicy - żadne leki nie zlikwidują powstałych już uszkodzeń (ubytków). Trzeba je usunąć, by nie stały się ogniskiem groźniejszej choroby.

Owrzodzenie podudzia powstaje na skutek zakażenia bakteryjnego

 To nie jest prawda

W owrzodzeniach powstałych na skutek niewydolności żylnej, zakażenie bakteryjne nie jest przyczyną, a staje się wtórnym procesem związanym z osłabieniem tkanek na nodze. Z tego powodu podawanie antybiotyków najczęściej nie daje efektu, ponieważ leczą skutek, a nie przyczynę choroby. Dodatkowo może spowolnić proces tworzenia się nowych tkanek i - odrtonie - opóźnia proces gojenia.

Zastosowanie środków i technik poprawiających krążenie żylne, gwarantuje wzrost sił witalnych skóry i zakażenie ustępuje bez kuracji antybiotykowej.

Najważniejsza jest medyczna kompresjoterapia za pomocą systemów bandażowania lub gotowych wyrobów uciskowych. Ucisk z zewnątrz poprawia pracę żył i inicjuje powrót krwi żylnej w kierunku serca. Tkankom otaczające żyły przywrócone zostają siły witalne i rana zaczyna się goić.

Tak szybko jak tylko stan pacjenta na to pozwala rekomenduje się wykonanie zabiegów likwidujących nadciśnienie żylne, przyczynę powstania żylnych owrzodzeń podudzi. Wiek pacjenta nie jest przeciwwskazaniem wykonania takich zabiegów.

 

Owrzodzenie to choroba skóry

 To nie jest prawda

To jeden z groźniejszych mitów. Niestety często utrwalany także przez pracowników medycznych. Jest odpowiedzialny za często wieloletnie cierpienia pacjentów.

Blisko 70% owrzodzeń podudzi to powikłania nieleczonej niewydolności żylnej. Z tego powodu pacjenci powinni być pod kontrolą lekarza zajmującego się schorzeniami żylnymi, czyli flebologa. Jest to leczenie odmienne od proponowanego przez dermatologów, którzy leczą choroby skóry.

W leczeniu żylnych owrzodzeń najważniejsza jest poprawa powrotu krwi żylnej w kierunku serca. To zalegająca w chorych naczyniach nóg krew żylna powoduje degradację tkanki i rozpad skóry. Krew znajdująca się w żyłach jest pozbawiona tlenu i zawiera produkty odpadowe przemiany materii. Zaleganie jej osłabia i niszczy tkanki. Ten proces jest tak mocno destrukcyjny w nogach, w okolicy kostek, ponieważ, ze względu na prawo grawitacji, w tej okolicy gromadzi się najwięcej krwi żylnej. 

Metodą leczenia przyczynowego w przypadku żylnych owrzodzeń jest kompresjoterapia, czyli leczenie uciskiem. Nieinwazyjne i akceptowane przez pacjentów wyroby kompresyjne przyśpieszają powrót krwi żylnej w kierunku serca i powodują, że rana zaczyna się goić.

Małoinwazyjne zabiegi pozwalają usunąć niewydolność żylną, przyczynę zalegania krwi w nogach lub ją znacznie ograniczyć i znacznie skracają leczenie.

Ludzie starsi nie mogą poddać się zabiegom usunięcia żylaków

 To nie jest prawda

Wiek nie jest przeciwskazaniem do leczenia żylaków. W Centrum Flebologii nastrzykiwaniu poddała się 70-letnia pacjentka, a operowano 79-letnią

Współczesne leczenie flebologiczne to przede wszystkim leczenie małoinwazyjne, wykonywane w warunkach gabinetu lekarskiego, a nie sali operacyjnej i najczęściej nawet bez znieczulenia. To znieczulenie stosowane w klasycznych operacjach najbardziej wykluczało starszych pacjentów z poddawania się zabiegom.  Teraz ten problem nie istnieje.

Dodatkowo w przypadku zabiegów flebologicznych, pacjent od razu po zabiegu proszony jest o intensywny spacer. Ruch jest w zaleceniach pozabiegowych na pierwszym miejscu!  To silnie chroni pacjenta, szczególnie w starszym wieku, przed powikłaniami pozabiegowymi, w tym najgroźniejszym - zakrzepicą.

Przeciwskazaniami do flebologicznego leczenia zabiegowego są przede wszystkim:

  • unieruchomienie oraz
  • zaburzenia krzepliwości krwi.

Skleroterapia jest metodą bardzo niebezpieczną, prowadzącą do tworzenia zakrzepów w układzie głębokim

 To nie jest prawda

Jeszcze kilka lat temu opinia ta była dość powszechna i wywołująca niepokój wśród pacjentów. Metoda ta ma ponad 150 lat doświadczeń i jest bardzo dobrze udokumentowana. Miała okresy złej opinii, gdy stosowano inne preparaty do wstrzyknięć.

Nowoczesne środki obliterujące (leki używane do skleroterapii) działają na ściany naczyń, a nie krwinki. Wykonywanie zbiegu w pozycji leżącej i stosowanie kompresji uniemożliwia dostanie się leku do układu głębokiego i powstania zakrzepicy. Zalecany - bezpośrednio po zabiegu - intensywny spacer, dodatkowo chroni układ głęboki przed kontaktem z preparatem.

Dodatkowo z uwagi na małą inwazyjność oraz dużo precyzję, metoda ta jest wykorzystywana najczęściej w przypadku nieudanaych zabiegów wykonanych innymi procedurami. 

Metoda kompresyjnej skleroterapii jest metodą bezpieczną i dającą doskonałe efekty. Stosujemy ją od 1998 roku i wykonujemy około 2 tysięcy zabiegów rocznie. Nie mniej uważamy ją za wymagająca najwyższych umiejętności lekarza, czasami wręcz talentu.

Podkolanówki powodują postęp choroby żylakowej

 To nie jest prawda

Podkolanówki to najczęściej wybierane na świecie wyroby pomocne w profilaktyce przeciwżylakowej oraz w leczeniu, nawet najbardziej zaawansowanych stadiach niewydolności żylnej, czyli w owrzodzeniach podudzi. Ale muszą to być medyczne podkolanówki kompresyjne o zmiennym, stopniowanym ucisku.

Ciśnienie w medycznych podkolanówkach uciskowych jest największe w okolicy kostki i stopniowo zmniejsza się w kierunku kolana. Pozwala to "wymasowywać" krew zalegającą wokół kostek.

Podkolanówki lecznicze spełniają doskonale swoją rolę szczególnie dla starszych osób, ponieważ zakładanie rajstop lub pończoch może sprawiać duży kłopot. Produkowane są też podkolanówki z zamkiem błyskawicznym. Jest wtedy jeszcze łatwiej je nałożyć. Pacjenci raz przekonani, bardzo chwalą sobie właśnie podkolanówki.

Podkolanówki (czy skarpetki) niemedyczne sprzedawane w sklepach pończoszniczych nie są wskazane w przypadku niewydolności żylnej. Mimo, że wydaje się że mają mały ucisk. Elastyczna przędza najmocniej uciska tam, gdzie powinna najmniej, czyli pod kolanem, bo tam są większe obwody ciała. Zapobiega to opadaniu podkolanówek, ale zaciskanie naczynia w okolicy kolana, co utrudnia odpływ krwi do góry. 

Jeśli obserwujecie Państwo objawy niewydolności żylnej, rekomendujemy zamianę powszechnych podkolanówek na medyczne wyroby kompresyjne. Współczesne pozwolą zachować nie tylko zdrowie nóg, ale ich urodę!

Zakładanie nogi na nogę powoduje żylaki

 To nie jest prawda

Niebywałe jak to powszechny mit. Bardzo rozpowszechniany przez media. Rozumiemy źródło jego umacniania. Szukamy recepty prostej i do zastosowania przez każdego człowieka. Ale paradoksalnie wzmacniamy poczucie winy u pacjentów, że są odpowiedzialni za swój stan, a to nie jest dobra motywacja do podjęcia leczenia. Dodatkowo pacjent może dojść do przekonania, że nic nie da się już zrobić

Obalamy ten mit: zakładanie nogi na nogę podczas siedzenia nie powoduje żylaków. Może to tymczasowo utrudniać przepływ żylny i zaostrzać objawy, wytwarzając fałszywe wrażenie, że jest to przyczyną powstania żylaków. 

Usunięcie widocznych żylaków likwiduje problem

 To nie jest prawda

Takie podejście najczęściej kończy się szybkim nawrotem choroby. Przyczyna nadciśnienia żylnego znajduje się powyżej miejsca, w którym umiejscowione są żylaki. Należy poszukiwać przyczyny powstania żylaków.

Wykonując badanie USG-Doppler, zawsze w pozycji stojącej, kiedy można uwidocznić żyły podczas ich pracy w najtrudniejszych warunkach, lekarz poszukuje miejsca, gdzie nie pracują prawidłowo zastawki żylne. Określa stan żył głębokich oraz przede wszystkim stan głównych pni żylnych układu powierzchniowego, których niewydolność może być przyczyną powstania nadmiernego ciśnienia także w żyłach z nich odchodzących. Krew nadmiernie gromadząc się w żyłach nóg i napierając na ich ściany i powoduje ich rozszerzanie się. Zaczynają być widoczne szpetne zmiany na nogach. 

Eliminacja nadciśnienia żylnego musi poprzedzić usuwanie żylaków I pajączków. Inaczej nawet po usunięciu chirurgicznym wszystkich żylaków, krew z ciśnieniem z jakim cofa się w niewydolnych żyłach nóg zacznie zalegać w innych żyłach i powstaną nowe zmiany, często nawet większe. To z tego powodu, mimo że żylaki najczęściej umiejscowione są w okolicy kostek, lekarz ingeruje w połączenia żylne znajdujące się np. w pachwinie.

  •  
Centrum Flebologii
Centrum Flebologii - Adres
ul. Witoszyńskiego 5
03-983 Warszawa